Arsenal zwycięża w pierwszym starciu Ligi Europy

Mecz rozpoczął się z dużym opóźnieniem, o godzinie 22:05 czasu polskiego. Zawinili kibice drużyny FC Koeln, którzy tłumnie zjawili się na Emirates Stadium. Problem w tym, że większość z nich posiadała bilety na sektory zajmowane przez gospodarzy. To stanowiło duże zagrożenie dla bezpieczeństwa, stąd potrzebne dodatkowe kontrole i działania minimalizujące ryzyko starć kibiców na trybunach.

Kibice Kanonierów musieli zatem trochę poczekać, a na domiar złego, mecz rozpoczął się dla nich fatalnie. Już w 10 min. spotkania, rezerwowy golkiper Arsenalu, Ospina, był zmuszony do szybkiego wyjścia przed pole karne i uprzedzenia szarżującego zawodnika Kozłów. Bramkarz fatalnie wybijał piłkę, a ta znalazła się pod nogami jego rodaka, Cordoby. Kolumbijczyk z 40 metrów przelobował swojego rodaka

Do odrabiania strat Arsenal zabrał się dopiero w drugiej połowie. Znakomitą zmianę dał Kolasinac, który pojawił się na boisku od razu po przerwie, a kilka minut później zdobył wyrównującą bramkę po zamieszaniu w polu karnym. W 67 min. meczu kibice Kanonierów mieli jeszcze większe powody do radości. Przepięknym golem zza pola karnego popisał się Alexis Sanchez, dla którego było to pierwsze trafienie od czerwca.

Na niecałe dziesięć minut przed końcem spotkania, Kolasinac ruszył prawym skrzydłem i dogrywał do Walcotta. Ten uderzył na bliższy słupek, ale jego strzał wybił Horn. Golkiper Kozłów był jednak bezradny wobec dobitki Bellerina. Arsenal zwyciężył 3-1 grając bez kilku czołowych zawodników. Wolne od Arsene Wengera na ten mecz otrzymali: Cech, Coquelin, Lacazette, Ozil, Ramsey, Welbeck oraz Xhaka.

Jest to jednak całkiem zrozumiałe. Arsenal zajmuje po czterej kolejkach Premier League dopiero jedenastą pozycję, a w niedzielę zmierzy się na Stamford Bridge z Chelsea. Będą to drugie derby Londynu w tym sezonie. Na początku czerwca obie ekipy spotkały się na Wembley w meczu o Tarczę wspólny. Mecz zakończył się remisem 1-1, a w konkursie rzutów karnych lepsi byli Kanonierzy.

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *