Co za spotkanie na Anfield! Manchester City z pierwszą porażką w sezonie

Manchester City po 22 kolejkach Premier League mogli być niemal pewni mistrzostwa Anglii. Jak jednak podaje awangardafutbolu.pl, ostatnie spotkanie na Anfield Road w tej kwestii niewiele zmienia. Jeżeli jednak w tym sezonie ma jeszcze nastąpić jakiś przełom, który pozwoli innym drużynom dogonić Obywateli, to lepszej okazji nie będzie. The Citizens przegrali w 23 kolejce ligi angielskiej w wyjazdowym spotkaniu przeciwko Liverpooli 4-3. Było to niezwykłe widowisko, które spokojnie może aspirować do miana jednego z najlepszych spotkań Premier League w sezonie 2017/2018.

Spotkanie rozpoczęło się już w dziewiątej minucie meczu. Dobry przechwyt w środku pola zaliczył Firmino, który następnie przekazał piłkę do Oxlade-Chamberlaina. Pomocnik The Reds pokonał z piłką kilkadziesiąt metrów przy biernym zachowaniu defensywy City. Na koniec oddał precyzyjny strzał sprzed pola karnego i otworzył wynik meczu. City zdołało wyrównać jeszcze przed przerwą. Genialne podanie crossowe od Walkera otrzymał Sane, który przyjęciem zgubił obrońcę i ruszył w pole karne. Tam minął kolejnego defensora The Reds i silnym strzałem w róg nie dał szans Kariusowi.

Prawdziwe emocje nadeszły jednak dopiero w drugiej części spotkania. W 59 minucie meczu Oxlade-Chamberlain wypuścił w uliczkę Firmino, któremu udało się zgubić krycie obrońcy. Brazylijczyk sprytnym lobem pokonał Edersona. Dwie minuty później Salah zanotował doskonały odbiór piłki przy polu karnym i wystawił piłkę do Mane. Senegalczyk nie mógł zmarnować tak dogodnej okazji i silnym strzałem nie dał najmniejszych szans golkiperowi The Citizens. Kolejne siedem minut i mieliśmy prawdziwy nokaut. Salah próbował prostopadłym podaniem uruchomić Firmino. Z bramki wyszedł jednak Ederson, który zdołał interweniować przed polem karnym. Jego wybicie niefortunnie wróciło pod nogi Salaha, który z kilkudziesięciu metrów przelobował bramkarza City.

W ostatnich dziesięciu minutach City próbowało jeszcze odrobić straty. Najpierw do bezpańskiej piłki w polu karnym dopadł Silva i skierował ją do pustej bramki. Już w doliczonym czasie gry świetną akcję zbudował Sane, który wypatrzył na skrzydle Aguero. Argentyńczyk dośrodkował do Gundogana, a ten zdobył bramkę kontaktową. Obywatele nie zdołali jednak wyrównać i musieli pogodzić się z pierwszą porażką w tym sezonie. W poniedziałek, w ostatnim meczu 23 kolejki Manchester United podejmie u siebie Stoke. Jeżeli Czerwone Diabły wygrają to spotkanie, zmniejszą stratę do liderującego City do 12 punktów. Wciąż jest to bardzo komfortowa przewaga ekipy Pepa Guardioli.

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *