Manchester City remisuje z Evertonem. Dwie czerwone kartki              

Manchester City rozpoczął nowy sezon od wygranej z Brighton 2-0 na wyjeździe. Obywatele chcieli przywitać się ze swoimi kibicami na Etihad Stadium. City dokonało wielu wzmocnień wydając na transfery najwięcej pieniędzy spośród drużyn Premier League. Everton, który w pierwszej kolejce wygrał ze Stoke 1-0 również pozyskał kilku świetnych piłkarzy na czele z Rooneyem, Sigurdssonem, Klaassenem i Keanem.

Od początku spotkania atakowali Citizens. Swoje okazje mieli Otamendi oraz Aguero. Najbliżej strzelenia bramki był David Silva, jednak po jego uderzeniu w 34 min. meczu piłka odbiła się od słupka. Szybką kontrę przeprowadzili goście, Dominic Calvert-Lewin dograł w pole karne do Wayna Ronneya, a ten nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Edersona. Nie był to jedyny problem City w pierwszej połowie. Na kilka minut przed przerwą sędzia uznał, że Kyle Walker celowo uderzył łokciem rywala i wyrzucił piłkarza Citizens z boiska.

W drugiej połowie meczu Manchester robił wszystko aby wyrównać wynik meczu. Raz po raz tworzyli groźne sytuacje, jednak usilne starania nie przynosiły efektu i na tablicy wyników wciąż widniał wynik 0-1. Aż do 82 min. meczu. Mason Holgate bardzo niefortunnie wybijał piłkę ze swojego pola karnego. Ta spadła pod nogi Raheema Sterlinga, który silnym uderzeniem z pierwszej piłki pokonał Pickforda i wyrównał wynik meczu.

W ostatnich minutach meczu Everton również musiał sobie radzić w dziesiątkę, ponieważ drugą żółtą kartkę obejrzał Morgan Schneiderlin. Citizens dominowali na boisku i szukali decydującego gola, który dałby mim trzy punkty. The Toffees nie dopuścili do tego i w efekcie z Etihad Stadium wyjechali z jednym punktem.

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *