Podsumowanie piątej kolejki spotkań Premier League

Dziś pokrótce opowiemy o tym co działo się we wszystkich dziesięciu spotkaniach piątej kolejki Premier League. Z powodzeniem możemy użyć słowa „kolejka remisów” bowiem aż w pięciu spotkaniach drużyny dzieliły się punktami.

Bournemouth 2 – 1 Brighton

Jedyne piątkowe spotkanie zakończyło się pierwszym zwycięstwem i pierwszymi punktami dla The Cherries. Choć Bournemouth przegrywało 0-1, bramki Surmana i Defoe pozwoliły w końcu wygrać i przełamać złą passę na początku sezonu.

Crystal Palace 0 – 1 Southampton

Skromne zwycięstwo Świętych nad Crystal Palace, które śrubuje niezbyt chlubny rekord najgorszego startu w Premier League w historii. Pięć spotkań, pięć porażek, osiem straconych bramek i ani jednej strzelonej. A humory prawdopodobnie popsują się jeszcze bardziej w szóstej kolejce. Crystal Palace zmierzy się Manchesterem City, który w ostatnich trzech spotkaniach zdobył 15 bramek.

Tottenham 0 – 0 Swansea

Łukasz Fabiański bohaterem meczu, bez wątpienia. Polski golkiper sprawił, że Łabędzie cudem nie zostały zmiażdżone przez Koguty, które zdominowały całe spotkanie i oddały aż 26 strzałów. W tym osiem celnych, które obronić musiał Fabiański.

Huddersfield 0 – 0 Leicester

Lisy na początku sezonu mierzą się z samymi trudnymi rywalami, stąd bardzo odległa pozycja w tabeli po pięciu kolejkach. Beniaminek z Huddersfield pokazał, że wielka dyscyplina i serce do walki to wystarczające atuty aby powalczyć z najlepszymi drużynami w Premier League. I tym razem Teriery wywalczyły przynajmniej jeden punkt.

Liverpool 1 – 1 Burnley

Dosyć niespodziewany remis Liverpoolu, który na Anfield raczej unika takich wpadek. Gospodarze oddali aż 35 strzałów, w tym 9 celnych. A jednak, Burnley z pięcioma strzałami na swoim koncie zdołało wywalczyć jeden punkt przy całkowitej dominacji Liverpoolu.

Newcastle 2 – 1 Stoke

Nie przestają zaskakiwać zawodnicy z Newcastle. Po dwóch porażkach na początku sezonu, teraz odnoszą trzy zwycięstwa z rzędu i wspinają się na czwartą lokatę Premier League wyprzedzając innego sensacyjnego beniaminka – Huddersfield.

Watford 0 – 6 Manchester City

Prawdziwy, bezlitosny pogrom. Citizens miażdżą i sieją spustoszenie. W dwóch ostatnich meczach 5-0 z Liverpoolem i 4-0 z Feyenoordem. Żądła szerszeni także okazały się niestraszne Obywatelom, którzy na Vicarage Road urządzili prawdziwą strzelaninę. Hat-tricka ustrzelił Sergio Aguero.

West Bromwich – West Ham

Bezbramkowy remis, z którego najbardziej cieszyć się będzie Grzegorz Krychowiak, który został uznany zawodnikiem spotkania. Wydaje się, że pomocnik wraca do bardzo wysokiej formy i kolejnym dobrym występem zapewnił sobie powrót do reprezentacji, która już w października powalczy w decydujących meczach z Armenią i Czarnogórą o awans do Mistrzostw Świata.

Chelsea 0 – 0 Arsenal

Choć bramki na Stamford Bridge nie padły, nie zabrakło dużych emocji, ostrej walki oraz świetnych interwencji Thibauta Courtoisa i Petra Cecha. W tym meczu sędzia pokazał także jedyną czerwoną kartkę w piątej kolejce Premier League. Obejrzał ją obrońca The Blues, David Luiz.

Manchester United 4 – 0 Everton

Wayne Rooney nie mógł sobie wyobrazić gorszego powrotu na Old Trafford. Jego Everton został dosłownie zmiażdżony przez Czerwone Diabły, które notują czwarte zwycięstwo w tym sezonie i wciąż plasują się na czele tabeli z 13 punktami. Identyczny wynik oraz bilans bramek osiągnął Manchester City.

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *