Home / Premier League / Tottenham lepszy od Borussi Dortmund

Tottenham lepszy od Borussi Dortmund

Starcie Tottenhamu i Borussi z całą pewnością należało do najciekawszych w pierwszej kolejce spotkań nowej edycji Ligi Mistrzów. Natomiast pierwszy kwadrans gry, który przyniósł aż 3 gole był po prostu niezwykły i pełny wspaniałej gry z dwóch stron. The Spurs pokonali Dortmund 3-1, jednak spore kontrowersje wywołały błędne decyzje sędziów, które okradły gości z prawidłowego gola.

Mecz od samego początku zachwycał. Już w 4 min. meczu bramkę na 1-0 dla Kogutów zdobył Son Heuong-Min, który zdecydował się na samodzielną akcję, wpadł w pole karne i silnym strzałem pod poprzeczkę pokonał golkipera gości. Prowadzenie Tottenhamu utrzymało się do 11 minuty. Wtedy zza pola karnego w samo okienko przymierzył Yarmolenko. Był to wspaniały gol, być może najładniejszy z tych, które padały w pierwszej kolejce spotkań. Remis? Tylko na cztery minuty, bo już po kwadransie meczu Harry Kane błysnął swoimi umiejętnościami, podobnie jak Koreańczyk samodzielnie wpadł w pole karne i pokonał Burkiego.

Choć w pierwszej połowie tempo było zawrotne i nie brakowało sytuacji, wynik meczu się nie zmienił i oba zespoły schodziły do szatni przy prowadzeniu Tottenhamu. Po powrocie na boisko obie drużyny ponownie rzuciły się do wspaniałej walki o kolejne gole. W 56 min. Kagawa wspaniale zagrał do Aubameyanga, a ten zdobył bramkę wyrównującą. Tyle tylko, że w górę powędrowała chorągiewka sędziego asystenta. Powtórki pokazały, że kilku dwóch zawodników Borussi było na pozycji spalonej, ale nie brali oni udziału w akcji i z całą pewnością nie skupiali na sobie uwagi Burkiego. Zaś Gabończyk wychodząc na czystą pozycję na spalonym nie był. Duży błąd sędziego.

Nieuznana bramka źle wpłynęła na graczy Borussi, którzy już trzy minuty później stracili trzeciego gola. Jego autorem ponownie był Harry Kane, który otrzymał bardzo dobre podanie od Eriksena i przymierzył w kierunku dalszego słupka. Trzeci gol dla Tottenhamu uspokoił grę i do końca meczu wynik się nie zmienił. Drugą żółtą kartkę w doliczonym czasie gry otrzymał natomiast Vertonghen, którego zabraknie w składzie The Spurs w następnym starciu z APOELEM Nikozja.

About admin

Check Also

Co za spotkanie na Anfield! Manchester City z pierwszą porażką w sezonie

Manchester City po 22 kolejkach Premier League mogli być niemal pewni mistrzostwa Anglii. Jak jednak …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *