Zapowiedź ósmej kolejki angielskiej Premier League

Ósma kolejka angielskiej Premier League obfituje w spotkania wyrównane i takie, w których można bez problemów wytypować teoretycznych faworytów. Zdecydowanie najciekawiej zapowiada się ostatni, niedzielny pojedynek FC Liverpoolu z Manchesterem City.

Piątek, 5 październik

BRIGHTON – WEST HAM 21:00

Na papierze jest to spotkanie dwóch zespołów sąsiadujących ze sobą w dolnych rejonach tabeli, jednak ekipa gości ma zdecydowanie wyższe aspiracje niż czternasta pozycja. Ich rywalem będzie beniaminek z Brighton, którego postawa nikogo nie zaskakuje – pięć punktów w siedmiu występach pozwala im na utrzymanie się nad strefą spadkową i zapewne w tych okolicach przez cały sezon będą się kręcić podopieczni Chrisa Hughtona. Na pewno West Ham jest faworytem w tym spotkaniu, tym bardziej, że ich forma zwyżkuje – w ostatnich trzech meczach zwyciężyli z Evertonem, zremisowali z Chelsea i pokonali Manchester United. Wiele wskazuje na to, że zmotywowana ekipa Łukasza Fabiańskiego upora się z Brighton, które w trzech ostatnich spotkaniach uciułało zaledwie punkt.

Sobota, 6 październik

TOTTENHAM – CARDIFF 16:00
Spotkanie Dawida z Goliatem. Tottenham co prawda będzie mieć w nogach trudne spotkanie z Barceloną w Lidze Mistrzów, jednak nie powinno to znacząco wpłynąć na obraz gry – goście zajmują przedostatnie miejsce z dwoma punktami. Gospodarze w ostatnich trzech spotkaniach zdobyli sześć punktów i niewiele wskazuje na to, by regularnie zbierające łomot za łomotem w Premier League Cardiff mogło się im przeciwstawić.

WATFORD – BOURNEMOUTH 16:00
Pojedynek dwóch typowych średniaków ligi. Watford od kilku sezonów regularnie plasuje się w środku tabeli, Bournemouth zwykle okupuje dolne rejony, jednak dzięki dobrej postawie na starcie rozgrywek oba zespoły sąsiadują ze sobą – gospodarze zajmują 6, a goście 7 pozycję. W lepszej formie znajduje się jednak ekipa “Wiśni”, ponadto Watford będzie osłabiony nieobecnością trzech ważnych zawodników – Younesa Kaboula, Toma Cleverleya i Daryla Janmaata, tak więc można przewidywać, iż to ekipa Bournemouth ma nieco większe szanse na triumf.

LEICESTER CITYEVERTON 16:00
Leicester po triumfie nad Newcastle podejmie u siebie uskrzydlony zwycięstwem 3:0 z Fulham Everton. Zapowiada się wyrównana rywalizacja, ze wskazaniem na sensacyjnego mistrza Anglii z sezonu 2015/2016, bowiem Everton na wyjazdach prezentuje dotychczas słabą formę – w trzech spotkaniach zdobył tylko jeden punkt, poza tym w ostatnich trzech spotkaniach Lester zdobyło sześć punktów, goście dwa razy mniej.

CRYSTAL PALACE – WOLVERHAMPTON 16:00
Na stadionie Selhurst Park czeka nas kolejny mecz pełen walki. Na przeciwko siebie staną dwa zespoły, dla których priorytetem jest utrzymanie się z dala od strefy spadkowej. Niemniej ekipa gości wobec transferów dokonanych dzięki Jorge Mendesowi ze Sportingu Lizbona wygląda naprawdę nieźle. W ostatnich trzech spotkaniach zdobyli siedem punktów, ogrywając między innymi w ubiegłej kolejce Southampton 2:0. Gospodarze będą mieli więc tym bardziej niełatwe zadanie, że nie zdołali jeszcze zwyciężyć na własnym stadionie w tym sezonie.

FC BURNLEY –  HUDDERSFIELD 16:00
Zespół Burnley to zeszłoroczna sensacja, bowiem dzięki solidnej postawie przez cały sezon zdołali się zakwalifikować do eliminacji europejskich pucharów. Ulegli tam co prawda w ostatniej rundzie Olympiakosowi Pireus, jednak mimo wszystko tak dobra postawa tej ekipy była zaskoczeniem tym bardziej, że w sezonie 2016/2017 jako beniaminek ledwo zdołali się utrzymać w lidze. Huddersfield jest obecnie najsłabszą drużyną Premier League, ostatnie trzy spotkania w ich wykonaniu kończyły się porażkami, dlatego gospodarze, którzy w ostatnich trzech meczach zdobyli sześć punktów są tutaj stawiani w roli zdecydowanego faworyta.

MANCHESTER UNITED –  NEWCASTLE UNITED 18:30
Czarne chmury zbierają się nad głową Jose Mourinho już od dłuższego czasu. Konflikt z Paulem Pogbą, którego portugalski szkoleniowiec mianował wicekapitanem, by po chwili odebrać mu ten status zdecydowanie wpływa negatywnie na postawę całego zespołu. Ponadto fatalna forma Alexisa Sancheza, którego ostatecznie skrytykował nawet sam Mourinho powoduje, iż na grę “Czerwonych Diabłów” patrzy się bez żadnej przyjemności. Porażka z osiemnastym w tabeli Newcastle United mogłaby być gwoździem do trumny kontrowersyjnego trenera, niemniej patrząc na postawę gości mimo wszystko trudno się tego spodziewać. Gospodarze zdobyli cztery punkty w ostatnich trzech pojedynkach, ich rywale tylko jeden punkt.

Niedziela, 7 październik

FC FULHAM –  FC ARSENAL 13:00
Derby Londynu w przeciwieństwie do naszych, polskich Derbów Krakowa zapowiadają się dość jednostronnie. Arsenal jest ostatnio w “gazie”,  w cuglach wygrał trzy ostatnie spotkania – Fulham natomiast jest na przeciwnej stronie bieguna, gdyż w tym okresie zdobył zaledwie jeden punkt. Oczywiście derby rządzą się swoimi prawami, jednak zazębiająca się współpraca między linią pomocy, a dwójką snajperów Aubameyang – Lacazette daje słuszne nadzieje fanom “Kanonierów” na kolejne trzy punkty.

FC SOUTHAMPTON  – CHELSEA FC  15:15
Chelsea pod wodzą Maurizio Sarriego wyrasta na jednego z faworytów do końcowego triumfu w Premier League. Spotkania z takimi zespołami jak Southampton, który z resztą od jakiegoś czasu jest w kryzysie musi więc “The Blues” wygrywać bez problemów. Hazard i spółka co prawda w ostatnich trzech meczach zdobyli pięć punktów, jednak mierzyli się z bardziej wymagającymi rywalami niż “Święci”, którzy mają olbrzymie problemy z defensywą – w poprzednich trzech spotkaniach stracili aż osiem bramek zdobywając tylko jeden punkt, dlatego bez wątpienia możemy liczyć na spotkanie pełne bramek.

FC LIVERPOOL –  MANCHESTER CITY 17:30
Na sam koniec przyjdzie nam obejrzeć pojedynek pomiędzy liderem z Manchesteru, a wiceliderem z Liverpoolu. Spotkanie zapowiada się ekscytująco, bowiem Liverpool na pewno będzie chciał udowodnić, iż gorsza dyspozycja w ostatnim czasie jest tylko chwilowa, natomiast Manchester City jest w świetnej formie i z pewnością jej utrzymanie jest priorytetem dla Pepa Guardioli. Ostatnie trzy mecze ligowe przyniosły gospodarzom 7 punktów, natomiast goście zdobyli komplet, czyli 9 oczek. Nieznacznym faworytem są więc będący w nieco lepszej dyspozycji “Obywatele”, jednak na pewno świetny motywator, jakim jest Juergen Klopp przygotuje swój zespół na wielką bitwę o Anglię.

Zobacz recenzję legalnego bukmachera: https://betun.pl/ranking/forbet/

Zobacz recenzję legalnego bukmachera: https://betun.pl/ranking/totolotek/

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *